Zrobiłam dziś spis kilku tytułów, nowości, które chciałabym przeczytać. Z opisów, recenzji i fragmentów powieści wynika jednoznacznie, że są to książki, które koniecznie muszą wpaść w moje ręce. Być może ktoś o podobnym do mnie guście również skorzysta na tej wyliczance. Pozwolę sobie jedynie pominąć listę książek przybliżających tematykę branży wydawniczej, z którą to mam nadzieję bliżej się zapoznać w najbliższym czasie.
Viriconium J. M. Harrisona, którego fragment znajduje się tutaj.
W Viriconium młodzi mężczyźni, nocami zaprzątnięci morderczymi gierkami, porozumiewają się za pomocą gwizdnięć. Ktoś, kto obudzi się znienacka w środku nocy, może czasem usłyszeć tupot ich nóg albo czyjś naglący szept. Potem te odgłosy znikają, oddalają się w stronę Cynowego Rynku bądź Margarethestrasse. Następnego dnia, gdzieś w rynsztoku, zostanie odnaleziony kolejny arystokrata z poderżniętym gardłem. Kto odróżni, co jest rzeczywistością, a co majakiem; co magią, a co iluzją; kto bohaterem, a kto łotrem; kto człowiekiem, a kto potworem… w Viriconium?
Kamieniczka Edyty Szałek, ciekawy zbiór opowiadań, którego fragment znajduje się tutaj. Sama autorka w ten sposób zachęca czytelników do sięgnięcia po jej książkę:
„Kamieniczka” to książka o ludziach. Została stworzona z empatii i umiejętności obserwowania zjawisk drobnych i pozornie zwyczajnych. Jest poniekąd hołdem dla przypadkowych bohaterów, których życie jest tak samo ciekawe, jak huragany poruszające posadami wielkich tego świata, tyle, że my nie zawsze mamy czas, by sie tym życiom przyjrzeć. Warto ponieważ „Kamieniczka” ma atmosferę baśni dla dorosłych, choć tylko gdy chodzi o kreowanie jej słowami, bo kwestie w niej poruszane czasami są mało bajkowe. Mój piętnastoletni syn, który poświęca więcej czasu na komputer niż książki, przeczytał jedno z opowiadań i powiedział mi: „Masz rację mamo, tak właśnie czuje się lato, wiatr na twarzy, zapach rzepaku, wierzę, że tak właśnie jest. Przez moment poczułem ciepło słońca, mimo, że za oknem zima. Przez moment tam byłem”. Być może dlatego też warto? By poczuć zapomniane zapachy i słońce na twarzy mimo zimy? Hm… Trudno zachęcać do przeczytania przez siebie napisanej książki, ale dużo łatwiej jest mi napisać: chciałabym tam być, poznać tych ludzi, zahaczyć o Kamieniczkę… Zapraszam i dziękuję.
Lodowy ogień Kaia Meyera, fantastyczna opowieść osadzona w realiach XIX-wiecznej Rosji, której fragment można przeczytać tutaj.
Sankt Petersburg, koniec XIX wieku. Luksusowy Hotel Aurora jest całym światem Myszy, pogardzanej przez resztę służby osieroconej czyścicielki butów, która nigdy nie opuściła jego murów.
Kiedy w jednym z pokoi melduje się tajemnicza dama w towarzystwie niemego, nieszczęśliwego chłopca, a ekstrawagancka Angielka o niebieskich włosach ratuje Mysz od zamarznięcia, życie nastoletniej dziewczyny diametralnie się zmienia. Rzucona w środek walki dwóch czarodziejek, Mysz będzie musiała dotrzeć do prawdy o swojej rodzinie oraz do ukrytego w niej źródła siły, które okaże się potężniejsze niż magia.
Magiczny Słoń Kate DiCamillo, autorki słynnego Dzielnego Despero. Niesamowita baśń dla dużych i małych.
Kiedy namiot wróżki pojawił się na placu targowym miasteczka Baltese, dziesięcioletni chłopiec, któregopo śmierci rodziców wychowuje stary żołnierz, postanawia zadać wróżce pytanie, czy jego siostra żyje. A jeśli tak, jak może ją znaleźć. Tajemnicza odpowiedź wróżki (Słoń!, Słoń Cię tam zaprowadzi!) rozpoczyna łańcuch tak niezwykłych i nieprawdopodobnych wydarzeń, że trudno uwierzyć, że to mogło się zdarzyć naprawdę. W tej podobnej do snu i urzekającej baśni duże znaczenie odgrywają piękne nastrojowe ilustracje Yoko Tanaka.Kate DiCamillo wyczarowuje zapadającą w pamięć baśń o tym, żeby z wiarą otwierać się na nieoczekiwane oraz o tym, że to, co wyjątkowe i niezwykłe może być prawdziwe.
Każdy dom potrzebuje balkonu Riny Frank, izraelskiej pisarki. To bajka, która zbyt szybko przeradza się w prozę życia. Fragment tutaj.
W ubogiej dzielnicy Hajfy otoczona kochającą rodziną dorasta dziewczynka o zielonych roześmianych oczach, spojrzeniu których kryje się smutek. Dziewczynka stanie się piękną młodą kobietą, tak piękną, że poślubi niezwykle bogatego i przystojnego architekta z Barcelony. Jednak bajka o Kopciuszku skończy się zbyt szybko. „Każdy dom potrzebuje balkonu” to niesłychanie ciepła historia rodzinna, w której humor łączy się ze smutkiem, a szczęście przeplata się ze łzami. To głęboka i wzruszająca opowieść o cudownych latach dzieciństwa, miłości, dojrzewaniu i dokonywaniu wyborów, które rzutują na naszą przyszłość i na to, kim się stajemy.
Fałszywe Lustra Siergieja Łukjanienki, uwielbianego przeze mnie rosyjskiego pisarza, który podbił moje serce cyklem urban fantasy o Patrolach. Tym razem coś bardziej sci-fi w klimatach Matrixa, zobaczymy czy mi się spodoba ;-)
Głębia – świat wirtualny, alternatywna rzeczywistość, wykreowana w pamięci globalnej sieci. Można w niej pracować, bawić się, uprawiać seks, pić i grać. Ale wychodzi się dopiero wtedy, gdy timer wyrzuci użytkownika. Tylko nurkowie, głębinowa elita, potrafią wynurzać się samodzielnie. Jeden z nich musi odkryć, kim jest postać, która nagle pojawia się w głębi. Nie ma odpowiednika w świecie rzeczywistym. I nie została stworzona przez Sieć…
I to tyle w kwestii „Chcę przeczytać…” na dzień dzisiejszy.
Tagi: chcę przeczytać, E. Szałek, fragmenty powieści, J.M. Harrison, K. DiCamillo, K. Meyer, Literatura, nowości, opowiadania, Polecanki, powieści, R. Frank, Recenzje, S. Łukjanienko, Wieści

[...] zbiorze opowiadań Kamieniczka Edyty Szałek pisałam już jakiś czas temu i tak się złożyło, że dość szybko trafił w moje ręce. Tę niewielką, [...]