Archiwum dla kategorii ‘Recenzje’

„Scarlett” A. Ripley

poniedziałek, 18 Październik, 2010

O kontynuacji Przeminęło z wiatrem miałam pisać w poprzedniej notce, bo niewiele mam na jej temat do powiedzenia. Niestety poniosło mnie podczas tworzenia tamtej recenzji i nie starczyło już czasu na Scarlett. Niech więc i ta książka doczeka się swojej osobnej recenzji.

(więcej…)

0

„Przeminęło z wiatrem” M. Mitchell i „Scarlett” A. Ripley

czwartek, 30 Wrzesień, 2010

Przeminęło z wiatrem to legenda i klasyka literatury światowej. Nie znać tej powieści, to prawie jak grzech. Choć wiele osób myśli, że to tylko słynne romansidło, książka ta ma wiele warstw i wymiarów. Przede wszystkim jest to wspaniała powieść obyczajowa i psychologiczna, poza tym niezwykle dobra książka historyczna, wreszcie – najsłynniejszy romans na świecie. Warto sięgnąć po nią nie tylko z tego powodu, że to pozycja klasyczna, ale także dlatego, że jest to po prostu świetnie napisana powieść o dobrej fabule. (więcej…)

3

„Marina” Carlos Ruiz Zafon

czwartek, 30 Wrzesień, 2010

Po Marinę sięgnęłam już dość dawno, ale kolejna książka Zafona pozostawiła w mojej pamięci trwały ślad. To jedna z tych książek, która po przeczytaniu zostaje w duszy jeszcze na długo. Co prawda nie jest aż tak dobra, jak Cień Wiatru czy Gra Anioła, ale jednocześnie jest to powieść nieco inna, skierowana do innego odbiorcy, a w związku z tym jej struktura różni się od tamtych, wielkich powieści Zafona. Przede wszystkim jest to książka dla młodzieży, brak tu tak mocnych wątków, jak na przykład w Cieniu Wiatru. Ale jednocześnie w tej powieści odnajdziemy wiele motywów grozy, a nawet horroru, a także romans, tajemnicę i mroczną historię. Trudno się oprzeć takiemu opisowi wydawcy:

Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzającą co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z „Frankensteina” i XIX-wiecznych thrillerów. Historię, której dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać… (więcej…)

0

„Alicja” Jacka Piekary

piątek, 30 Lipiec, 2010

Alicja to moje pierwsze spotkanie z prozą pana Piekary. Ta książka przykuła moją uwagę przede wszystkim okładką, potem tytułem. Jej enigmatyczny opis z pewnością nie przekonałby mnie do sięgnięcia po nią. Ale ta piękna okładka… Dałam się skusić, wciągnąć w pułapkę. To nie pierwszy raz, kiedy ładny obrazek obiecuje równie ładną zawartość. Niestety, obawiam się, że reguła „im ładniejsza okładka, tym bardziej beznadziejna treść”, okazuje się coraz trafniejsza.

(więcej…)

0

„Kamieniczka” Edyty Szałek

środa, 14 Lipiec, 2010

Okładka

O zbiorze opowiadań Kamieniczka Edyty Szałek pisałam już jakiś czas temu i tak się złożyło, że dość szybko trafił w moje ręce. Tę niewielką, osiemdziesięciostronicową książeczkę czyta się niemal jednym tchem i prawie nie zauważa się mijającego czasu, gdy dociera się do końca opowieści. Swoimi wrażeniami z tej godziny poświęconej pierwszemu tomowi cyklu „Widokówki” postaram się z Wami podzielić.

(więcej…)

0

„Gra Anioła” Carlos Ruiz Zafon

środa, 30 Wrzesień, 2009

Książka Carlosa Ruiza Zafona trafiła w moje ręce przypadkiem, wyciągnięta „spod lady” z referencją „to specjalnie dla naszych wymagających czytelników”*. Przeczytałam opis z okładki i pomimo świadomości, że to druga książka cyklu Cmentarza Zapomnianych Książek poczułam, że muszę ją przeczytać.

Gra_Aniola

W mrocznej i niespokojnej Barcelonie lat dwudziestych XX wieku młody pisarz, żyjący obsesyjną i niemożliwą miłością, otrzymuje od tajemniczego wydawcy ofertę napisania książki, jakiej jeszcze nie było, w zamian za fortunę i, być może, coś więcej… Z niezwykłą precyzją powieściopisarską i w charakterystyczny dlań, oszałamiającym stylu autor Cienia wiatru ponownie przenosi czytelników do Barcelony Cmentarza Zapomnianych Książek. Obdarowuje nas niezwykłą intrygą, romansem i tragedią, prowadzi poprzez labirynt tajemnic, gdzie czar książek, namiętność i przyjaźnie splatają się w mistrzowskiej opowieści.

(więcej…)

0

„Rok 1984″ George’a Orwella

sobota, 12 Wrzesień, 2009

Książkę pochłonęłam już ponad miesiąc temu, jednak do tej pory nie zdobyłam się na odwagę aby ją zrecenzować. Wydaje mi się, że jest to na tyle znana pozycja, że pisało o niej wielu mądrzejszych ode mnie. Nie będę więc udawać, że potrafię powiedzieć o tej książce coś więcej, czy też coś innego, niż inni. Po recenzję zaś odeślę Was do serwisu BiblioNETka, gdzie jest ich dość sporo: Rok 1984, Orwell George. Dla siebie zaś zostawię jedynie wrażenia, które tkwią we mnie do dnia dzisiejszego…

(więcej…)

2

„Rozpacz” Vladimira Nabokova

sobota, 25 Lipiec, 2009

Rozpacz

Vladimir Nabokov stał się jednym z moich czołowych ulubionych twórców już w momencie, gdy przeczytałam Lolitę. Nawet gdyby nie napisał już więcej żadnej interesującej książki, to i tak uważałabym go za wielkiego Mistrza słowa pisanego. Na szczęście każda powieść Nabokova ma w sobie ogromny ładunek intelektualny i świetną fabułę, co sprawia, że czyta się je z napięciem i niezwykłym umysłowym pobudzeniem. Również Rozpacz należy do tych książek, obok których nie można przejść obojętnie, a jej lektura pozostawia w czytelniku ślad jeszcze długo po przeczytaniu. (więcej…)

3

„Norweski dziennik: Ucieczka” Andrzeja Pilipiuka

piątek, 24 Lipiec, 2009

Norweski dziennik

Książka Andrzeja Pilipiuka Norweski dziennik (tom 1) trafiła w moje ręce trochę przypadkowo. Czekając w bibliotece przeglądałam półkę z różnościami i gdy zauważyłam nazwisko autora, postanowiłam trochę przyjrzeć się jego twórczości. Słyszałam różne opinie na temat Pilipiuka, a czytałam jedynie fragmentarycznie Kroniki Jakuba Wędrowycza, które nie przypadły mi do gustu zupełnie, chciałam zatem sprawdzić co jeszcze może zaoferować mi ten pisarz. Zaczęłam czytać i w ciągu godziny przebrnęłam przez sporą część książki, postanowiłam zatem (za drobną namową) wypożyczyć ją i przeczytać do końca. Oto i wrażenia. (więcej…)

7