Artykuł o liberaturze miał się kiedyś znaleźć na tym blogu. Ostatecznie troszeczkę go przerobiłam i posłałam do Periodyka Świętokrzyskiego. Dziś Marek, redaktor naczelny Periodyka, całkiem przypadkiem przypomniał mi, że zupełnie zaniedbałam Dia ti, recenzje i literaturę. Trudno mi na szybko zorganizować nowy materiał, więc będzie pierwotny szkic krytyczny o liberaturze.
